Ciesz się z darmowej dostawy w grudniu przy zamówieniu powyżej 4000 zł z kodem: HOLIDAY22 Kup teraz >>

O pochwale życia w minimalizmie

Oliver to pełen pasji koneser mody i designu z Hamburga. Od lat tworzy na swoim blogu inspirujące treści, które są pochwałą prostoty. Na swoich zdjęciach przedstawia starannie wyselekcjonowane przedmioty, architekturę i naturę skupiając się na detalach. W kreacjach czerpie inspiracje z podróży do miejsc pełnych harmonii. Włoski hotel Forestis Dolomites, Cretan Malia Park Hotel na Krecie, czy Designhotel Casa Cook El Gouna w Egipcie to tylko niektóre obiekty, które stały się tłem jego sesji zdjęciowych.

W życiu, jak i we wnętrzu swojego domu, Oliver stawia na minimalizm. Wybrane przez niego przedmioty stanowią spójną i przemyślaną całość. Od niedawna przestrzeń jego salonu porządkuje regał Norwegian Wood. Zapraszamy Cię do przeczytania naszej rozmowy.

Kiedy patrzę na regał FRØPT, przypomina mi się, że japońskie wzornictwo skupia się na wielu aspektach od estetyki po funkcję.

Określasz się jako miejski nowoczesny mężczyzna, co to dla Ciebie znaczy?

To definicja bycia wolnym i kreatywnym o nieszablonowym myśleniu.

 

Twoje kreacje emanują ideą prostoty, gdzie szukasz inspiracji do ich tworzenia?

Czerpię inspiracje z wielu obszarów, takich jak architektura, moda, a także z natury. Odwiedzam również concept store marek, które szczególnie pobudzają moją kreatywność.

Czym kierujesz się w urządzaniu swojego domu?

Dużą wagę przywiązuję do wyrazistych przedmiotów, stanowiących bazę do stworzenia pomieszczenia. Te kluczowe elementy mają mi towarzyszyć przez długi czas i oczywiście są zbieżne ze stylem mojego wnętrza. Otaczam się kolorami ziemi, naturalnymi materiałami, takimi jak drewno, kamień, ceramika, tkaniny i skóra.

Regał Norwegian Wood, Dąb naturalny, FRØPT
Oliver Milczarek

Do salonu wybrałeś dębowy regał Norwegian Wood, co Cię w nim zafascynowało?

Szczególnie podoba mi się inspiracja japońską estetyką. Kiedy patrzę na regał FRØPT, przypomina mi się, że japońskie wzornictwo skupia się na wielu aspektach od estetyki po funkcję. Delikatne tkaniny we wzory w kwiaty wiśni, cicho przesuwające się tradycyjne papierowe parawany i wiele innych detali. Wykorzystanie naturalnych materiałów i pochwała geometrii, zawarte w tym meblu, bardzo przypadły mi do gustu.

Co według Ciebie jest takiego specjalnego w idei minimalistycznego życia?

Życie w minimalizmie rządzi się kilkoma zasadami: prostotą, wolnością i beztroską. Ten styl życia jest łatwy do zrozumienia, podobnie jak prosta jest idea garderoby kapsułowej, która jest ściśle związana z postawieniem na minimalizm. Odnosząc się przykładowo do mody – zgodnie ze starym mottem „postaw na klasykę” szafa w pigułce stawia na jakość, zamiast fast fashion.

 

Na Twoim blogu można zobaczyć wiele realizacji związanych z modą, projektowaniem i podróżami. Dużo czasu poświęcasz na pracę, jak utrzymujesz równowagę między życiem zawodowym, a prywatnym?

Prowadzę osobisty blog od ponad 10 lat, nauczyłem się robić przerwy i od czasu do czasu stawiam na detoks od mediów społecznościowych. Wtedy też przez kilka dni skupiam się na rodzinie i przyjaciołach.

Zdradziłeś nam, że mieszkasz w Hamburgu od siedmiu lat. Co warto zobaczyć odwiedzając to miasto?

W Hamburgu czuję się jak w domu. Spot Dockland to dla mnie najbardziej fascynujące miejsce. Ten futurystyczny biurowiec, o formie równoległoboku, wznosi się 40 metrów nad rzeką niczym dziób statku. Na jego dachu znajduje się platforma widokowa, na którą można dostać się schodami. Wspinaczka po 140 stopniach wynagradzana jest wspaniałym widokiem na Łabę i port. Nazwa Dockland zapożyczona jest z obszaru dawnych doków w Londynie, które zostały przekształcone w budynki mieszkalne i biurowe. Za projektem całego kompleksu stoi zespół trzech architektów, których realizacje szczerze kocham, są to Jens Bothe, Kai Richter i Hadi Teherani.

Dokąd Fashion Whisper i Travel Whisper wybierają się w kolejną letnią podróż?

Na początku czerwca wybieramy się w podróż z Niemiec do Austrii, a następnie do Południowego Tyrolu. Przez dwa tygodnie naszej wyprawy będziemy tworzyć kolejną opowieść na blog podróżniczy i nie możemy się doczekać krajobrazów, poznania nowych ludzi, a także pysznego jedzenia. Czekamy na moment, kiedy będziemy mogli się podzielić materiałami z podróży z naszą społecznością.